1 2 3 4 5

Średnia ocen:
Brak ocen!

“Rzeczpospolita” przeanalizowała raport zespołu Dyżurnet.pl. Przedstawia on największe zagrożenia w internecie zgłaszane w 2017 roku. Okazuje się, że jest coraz niebezpieczniej.

 

Dyżurnet.pl działa w ramach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). Z opracowanego raportu wynika, że w sieci czyha wiele niebezpiecznych dla życia nastolatków zachowań.

 

Blisko 14 tys. razy – tyle razy internauci alarmowali o nielegalnych lub szkodliwych treściach. Czego najczęściej dotyczą zgłaszane treści?

 

Jak informuje “Rzeczpospolita” aż jedna piąta zgłoszeń dotyczy treści pedofilskich. Kolejne przypadki to pornografia dorosłych, na którą można trafić bez ostrzeżenia czy rasistowskie treści. Pojawił się także przypadki cyberprzemocy.

 

Ważny problem stanowi także seksting. To nic innego wysyłanie swoich intymnych zdjęć i nagrań, które potem często służą jako element szantażu.

 

Raport wskazuje na jeszcze jedno poważne zagrożenie szczególnie popularne wśród nastolatków. To tak zwany challenge, czyli gra polegająca na podejmowaniu wyzwań. Niedawno bardzo popularne stało się wkładanie kapsułki ze środkiem do prania do ust i zakładanie się o to, kto dłużej wytrzyma. Wykonywanie wyzwań jest oczywiście nagrywane i udostępniane za pomocą mediów społecznościowych. Nie musimy chyba wskazywać, jak wiele z nich potrafi być niebezpieczna.

 

Okazuje się, że istnieje jeszcze jedno wyzwanie, które nie należy do zbyt rozsądnych. To “48 Hours Challenge”. Jego uczestnicy pozorują własne zaginięcie. Zwycięzcą zostaje ten, którego szuka więcej osób (np. udostępniając posty o jego zniknięciu).

 

Jak komentuje dla “Rz” prof. Mariusz Jędrzejko, pedagog i terapeuta:

“Bardzo rozszerza się liczba różnych zachowań ryzykownych wśród młodzieży. W latach 90. było ich około 10 proc., dzisiaj nawet 40 proc. To, co charakterystyczne, to ryzyka z pogranicza skrajnego “sportu” i skrajnej głupoty, które narażają zdrowie czy życie.”

 

(kd)/rp/