1 2 3 4 5

Średnia ocen:
Brak ocen!

Ministerstwo Edukacji Narodowej szykuje kolejną rewolucję w szkołach. Tym razem zapowiada się gruntowna zmiana polityki żywieniowej.

 

Wizję “nowej szkoły” powołując się na doniesienia “Wprost” opisuje Onet. Według zapowiedzi minister Anna Zalewska chciałaby zrealizować projekt oparty na brytyjskim. W ten sposób chce zreformować stołówki oraz zmienić nawyki żywieniowe uczniów.

 

Minister zapewniała, że podejmie starania, aby szkolne kuchnie i stołówki zostały doposażone ze środków budżetowych. Czy planowane zmiany okażą się równie szokujące, jak te z 2014 roku?

 

Podobno mają być mniej restrykcyjne. Jak ustalił “Wprost” projekt będzie zakładał przywrócenie stołówek, które będą serwować tanie, dietetyczne i gotowane na miejscu posiłki. Szkolne stołówki miałyby charakter powszechny. Minister Zalewska chciałaby, aby przerwy obiadowe zostały wydłużone do 40 minut.

 

“Wprost” zauważa jednak, że szkolne stołówki borykają się z większymi problemami. Do najpoważniejszych z nich zalicza wykorzystywanie nieświeżych produktów, stosowanie niezdrowych zamienników czy zaniżanie wielkości porcji. Wobec takiego wyzwania zakłada więc, że wprowadzenie gruntownych zmian może zająć nawet kilkanaście lat.

 

MEN zapowiada, że chciałoby, aby reformie towarzyszyła duża kampania promocyjno-edukacyjna. Podobną kilka lat temu przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, angażując w nią popularnego kucharza i autorytet zdrowego odżywiania Jamiego Olivera.

 

Czy w Polsce uda się przeprowadzić taką gruntowną przemianę?

 

(kd)/onet/