Prawnicy miesiąca

Dopłaty tylko dla prawdziwych gospodarstw

Opublikowano dnia 02.09.2025 08:19 przez Robert Bagiński
Dopłaty tylko dla prawdziwych gospodarstw

Od lat w rolnictwie mówi się o „rolnikach z teczki”, którzy nie uprawiają ziemi, ale korzystają z unijnych i krajowych dopłat. Teraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada koniec tej praktyki. Resort przedstawił projekt ustawy wprowadzającej rejestr aktywnych rolników, który ma wyłonić osoby faktycznie zajmujące się produkcją rolną i ponoszące realne koszty prowadzenia gospodarstwa.

To właśnie ten rejestr stanie się podstawą przyznawania wsparcia finansowego: zarówno z funduszy unijnych, jak i krajowych. 

Rejestr zamiast deklaracji

Nowe przepisy przewidują modernizację krajowego systemu ewidencji producentów rolno-spożywczych. Za prowadzenie bazy danych odpowiedzialna będzie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). W praktyce oznacza to, że każdy wnioskujący o dopłaty będzie musiał udowodnić, iż faktycznie prowadzi działalność rolniczą.

Weryfikacja opierać się ma na kosztach lub przychodach związanych z rolnictwem. Rolnik będzie mógł wybrać, w jaki sposób udokumentuje swoją aktywność. Jedni posłużą się fakturami za nawozy, środki ochrony roślin czy materiał siewny, inni przedstawią dowody sprzedaży płodów rolnych, potwierdzenia opłacenia czynszu dzierżawnego, rachunki za pracę najemną lub umowy kontraktacyjne z odbiorcami. Za dowód aktywności uznane zostanie również wykupienie ubezpieczenia rolniczego czy rezygnacja ze zwolnienia z podatku VAT.

Kto bez dodatkowych formalności?

Nie wszyscy rolnicy będą musieli co roku kompletować dokumentację. Projekt przewiduje, że niektóre grupy zostaną automatycznie uznane za aktywne zawodowo. Chodzi m.in. o gospodarstwa posiadające odpowiednią obsadę zwierząt tj.  minimum 0,3 jednostki przeliczeniowej bydła na hektar, beneficjentów ekoschematów, osoby korzystające z dotacji na rozwój małych gospodarstw oraz premii dla młodych rolników.

Za aktywnych uznani zostaną również uczestnicy unijnej sieci danych FSDN, monitorującej zrównoważenie gospodarstw rolnych. Ministerstwo pozostawia sobie także furtkę tj. lista kryteriów może zostać rozszerzona w drodze rozporządzenia.

Kluczową kwestią będą minimalne progi kosztów lub przychodów, jakie trzeba będzie osiągnąć, by zostać uznanym za aktywnego rolnika. Ich wysokość ma być zależna od wielkości gospodarstwa, a szczegóły zostaną określone w aktach wykonawczych. Resort podkreśla, że rozwiązanie to pozwoli dostosowywać przepisy do zmieniających się realiów rynkowych – w tym cen produktów rolnych i kosztów środków produkcji.

Reforma dopiero na starcie

Projekt ustawy jest obecnie w fazie konsultacji publicznych. Rząd podkreśla, że celem jest uszczelnienie systemu dopłat i sprawiedliwszy podział środków. Zwolennicy zmian widzą w nich szansę na wsparcie faktycznych producentów rolnych, krytycy obawiają się natomiast dodatkowych formalności i ryzyka wykluczenia mniejszych gospodarstw, które mogą nie sprostać biurokratycznym wymogom.

Jedno jest pewne,  jeśli projekt wejdzie w życie, „rolnicy z teczki” będą mieli coraz trudniejsze zadanie w sięganiu po publiczne pieniądze.

Robert Bagiński

Fot. Pixibay

Najciekawsze opinie

Ostatnie wiadomości