Gdy większość z nas loguje się do komputerów, by zacząć dzień pracy, oni też siadają „do biura”. Z tą różnicą, że ich celem nie jest obsługa klienta, a kradzież naszych pieniędzy. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego dokonał analizy "pracy" oszustów internetowych. Zbadał czas w jakim są aktywni oraz sposób działania.
„Grupy przestępcze najczęściej wykazują aktywność w dni robocze, od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00–16.00” – powiedział PAP Paweł Piekutowski, zastępca dyrektora departamentu cyberbezpieczeństwa UKNF.
W weekendy i święta ataków jest mniej. Wygląda tak, jakby oszuści też chcieli odpocząć i mieli wolne.
Tylko w 2025 roku działający w strukturach UKNF zespół CSIRT KNF wykrył około 50 tysięcy stron phishingowych, z czego ponad 40 tysięcy dotyczyło oszustw inwestycyjnych.
„Wykorzystują one logotypy dużych spółek skarbu państwa, wizerunki celebrytów, nakłaniając użytkowników do ulokowania pieniędzy w nieistniejące inwestycje” – wyjaśnia Piekutowski.
Schemat jest prosty: fałszywa strona to tylko przynęta. Sam proces oszustwa odbywa się za pośrednictwem rozmowy telefonicznej lub innej formy komunikacji z ofiarą. W ostatnich miesiącach przestępcy chętnie podszywali się m.in. pod znanego ekonomistę Piotra Kuczyńskiego, obiecując w reklamach na Facebooku „wspaniałe perspektywy inwestycyjne”.
Przestępcy podążają za trendami
To co najbardziej intryguje kontrolujących, to duża elastyczność "rynkowa" oszustów. Potrafią się dostosować w szybkim czasie do wydarzeń w kraju.
„Protesty rolników? Pojawiają się fałszywe reklamy związane z tym tematem. Powódź? W sieci rośnie liczba oszukańczych zbiórek na rzekomych poszkodowanych" - mówi Piekutowski.
Choć medialnie głośne są tzw. „scam romance”, czyli wyłudzenia oparte na uwodzeniu i manipulowaniu emocjami ofiar, w Polsce tego typu przypadki należą do rzadkości. Znacznie częściej spotyka się oszustwa inwestycyjne, gdzie ofiary wabi się wizją gigantycznych, ale całkowicie nierealnych zysków.
Biznes bez kosztów, z dużym zyskiem
Według Piekutowskiego liczba oszustw finansowych stale rośnie, bo przynoszą one przestępcom największe zyski przy minimalnych nakładach. A że „pracują” głównie w godzinach urzędowych? Może to właśnie dlatego ich działania bywają tak skuteczne: łapią nas wtedy, gdy jesteśmy zajęci codziennymi obowiązkami.
Robert Bagiński