Branża IT od lat kojarzy się z innowacjami, ale okazuje się, że rewolucja dotyczy nie tylko technologii, lecz także rozliczeń podatkowych. Rejsy szkoleniowe, psy stróżujące czy benefity dla współpracowników... Czytelnicy Skutecznego Adwokata wielokrotnie pisali do nas z pytaniami, które wydatki można wrzucić w koszty firmy? Teraz pojawiły się najnowsze interpretacje, które pokazują, że granice dopuszczalnych odliczeń są bardziej elastyczne, niż mogłoby się wydawać.
Rejsy po Atlantyku jako koszt uzyskania przychodu
Niecodzienna interpretacja podatkowa dotyczyła informatyka, który planował rozszerzyć działalność o usługi skippera. Mimo że na razie zarabiał wyłącznie na tworzeniu oprogramowania, w rejestrze firm miał wpisany dodatkowy kod PKD związany z transportem wodnym. Zapytał więc fiskusa, czy może zaliczyć do kosztów firmowych rejsy szkoleniowe, bilety lotnicze, noclegi oraz zakup specjalistycznej odzieży żeglarskiej.
Skarbówka odpowiedziała twierdząco. W interpretacji z lipca 2025 r. uznała, że skoro celem przedsiębiorcy jest w przyszłości zarabianie na organizowaniu rejsów, wydatki te mają związek z przyszłymi przychodami. Kluczowe okazało się wykazanie związku przyczynowo-skutkowego między ponoszonymi kosztami a planowaną działalnością.
Pies stróżujący w biurze
Inne ciekawe przypadki dotyczyły czworonożnych „pracowników”. W jednej z interpretacji informatyk przekonywał, że jego pies pełni funkcję stróża biura i magazynu dokumentów. Fiskus uznał tę argumentację i zgodził się, by koszty utrzymania zwierzęcia zostały uznane za uzasadnione wydatki firmowe.
Inaczej potoczyła się sprawa innego przedsiębiorcy, który wykorzystywał psa w materiałach marketingowych. Skarbówka uznała, że obecność zwierzęcia w reklamach nie ma wystarczającego związku z generowaniem przychodów, więc nie może być uznana za koszt działalności.
Benefity dla współpracowników
W dobie walki o talenty firmy IT coraz częściej oferują samozatrudnionym współpracownikom dodatkowe benefity: pakiety medyczne, ubezpieczenia czy karnety sportowe. Czy można je wrzucić w koszty?
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w najnowszych wyjaśnieniach potwierdził, że tak, ale pod warunkiem, że świadczenia te są elementem umowy i mają uzasadnienie biznesowe. W branży IT, gdzie konkurencja o specjalistów jest ogromna, takie działania uznano za zasadne. Jak widać więc,
Nowe interpretacje podatkowe pokazują, że granice dopuszczalnych kosztów firmowych są bardziej płynne, niż mogłoby się wydawać. Kluczowe pozostaje jednak wykazanie związku między wydatkami a działalnością gospodarczą. Dla przedsiębiorców to sygnał, że warto pytać fiskusa o niestandardowe rozwiązania, bo czasem odpowiedź może być pozytywna.
Robert Bagiński