Prawnicy miesiąca

Sędziowie przy urnach! Ruszyły wielkie prawybory do KRS - ale nad procesem wisi cień wyroku TK

Opublikowano dnia 20.04.2026 08:20 przez Robert Bagiński
Sędziowie przy urnach! Ruszyły wielkie prawybory do KRS - ale nad procesem wisi cień wyroku TK

Dziś oczy całej prawniczej Polski są zwrócone na sale zgromadzeń w sądach w całym kraju! Ruszyło wielkie opiniowanie 60 kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. To sami sędziowie mają wskazać Sejmowi, kogo widzą w nowym składzie organu stojącego na straży niezależności wymiaru sprawiedliwości. Jednak proces nie przebiega gładko. 

Sędziowska "kasta" pękła na pół - w Sądzie Najwyższym "starzy" sędziowie głosują sami,  a Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który stawia pod znakiem zapytania legalność całej procedury.

Nieformalne narady i puste sale

To miał być dzień pełnej mobilizacji środowiska, ale frekwencyjna mapa Polski wygląda dziś dziurawie. Choć większość sądów dotrzymała terminu, w kluczowych instytucjach doszło do poważnych podziałów. W Sądzie Najwyższym zamiast oficjalnego zgromadzenia ogólnego odbyło się nieformalne zebranie zwołane wyłącznie przez tzw. „starych sędziów”. 

Sędziowie powołani po 2018 roku nie zostali zaproszeni, a szczegóły przedsięwzięcia ustalano całkowicie poza nimi, co pokazuje, jak głębokie są pęknięcia w samym sercu wymiaru sprawiedliwości. 

Jeszcze ciszej jest w sądach administracyjnych. Poza Naczelnym Sądem Administracyjnym w żadnym z wojewódzkich sądów administracyjnych nie udało się zwołać oficjalnego zgromadzenia ogólnego. Sędzia Małgorzata Grzegorczyk-Pomin przyznaje, że w wielu miejscach sędziowie wolą spotkać się na zwykłych zebraniach, które jednak nie mają oficjalnego umocowania w przepisach o ustroju sądów. Na zbiorcze wyniki tych sędziowskich „prawyborów” przyjdzie nam poczekać co najmniej do końca tygodnia, ponieważ proces liczenia głosów i przesyłania protokołów z poszczególnych apelacji musi potrwać.

Trybunał Konstytucyjny mówi „stop”. Procedura pod znakiem zapytania

Nad sędziowskimi urnami zawisł jednak potężny cień czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. TK w swoim najnowszym orzeczeniu uznał dwa kluczowe przepisy ustawy za niekonstytucyjne, uderzając w sam sposób zgłaszania i weryfikacji kandydatów do KRS. 

Zgodnie z kategoryczną argumentacją Trybunału, kontynuowanie obecnej procedury wbrew temu wyrokowi doprowadzi do nieusuwalnej wadliwości całego procesu wyboru nowej Rady. TK jasno wskazał, że orzeczenie obowiązuje od chwili ogłoszenia, co dla wielu prawników oznacza, że dzisiejsze głosowania mogą zostać w przyszłości uznane za prawnie nieskuteczne.

Dla parlamentarzystów to twardy orzech do zgryzienia. Skomplikowana sytuacja prawna sprawia, że każda decyzja Sejmu o powołaniu nowej KRS na podstawie trwającej procedury może zostać zakwestionowana. Sędziowskie opiniowanie miało być drogowskazem dla władzy ustawodawczej, ale po czwartkowym wyroku TK ten drogowskaz stoi na bardzo kruchym fundamencie.

Pytanie, czy Sejm zdecyduje się zignorować stanowisko Trybunału i dokończyć wybory, pozostaje otwarte i budzi ogromne emocje w całym środowisku prawniczym.

Robert Bagiński




Najciekawsze opinie

Ostatnie wiadomości