Prawnicy miesiąca

TSUE ws. WIBOR: Banki górą, ale konsumenci wciąż mogą walczyć w sądach

Opublikowano dnia 12.02.2026 12:38 przez Robert Bagiński
TSUE ws. WIBOR: Banki górą, ale konsumenci wciąż mogą walczyć w sądach

Miliony polskich kredytobiorców z zapartym tchem czekały na czwartek, 12 lutego 2026 roku. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie C-471/24, dotyczącej kredytu hipotecznego w PKO BP. Choć wyrok otwiera furtkę do badania umów przez polskie sądy, dla wielu ekspertów jest to wyraźny sygnał, że systemowy upadek WIBOR-u nie nastąpi.

Metodologia WIBOR poza zasięgiem konsumenta

Najważniejszy wniosek płynący z Luksemburga? Sama metodologia wyliczania wskaźnika WIBOR jest zgodna z unijnym prawem (rozporządzeniem BMR) i banki nie mają obowiązku tłumaczyć klientom zawiłości technicznych jej powstawania.

„Upadł właśnie główny argument przeciwko WIBOR. TSUE orzekł, że metodologia obliczania wskaźnika nie może być podważana przez konsumentów” - skomentował wyrok na portalu X prof. Michał Romanowski, adwokat i pełnomocnik PKO BP.


Trybunał zaznaczył, że to administrator wskaźnika (w Polsce GPW Benchmark) odpowiada za jego poprawność, a bank ma jedynie rzetelnie o nim informować.

Obowiązek informacyjny: Gdzie leży granica?

TSUE potwierdził, że umowy oparte na WIBOR podlegają badaniu pod kątem nieuczciwych warunków (dyrektywa 93/13). Kluczowy jest jednak sposób, w jaki bank przedstawił ofertę.

Czego bank musiał dopełnić? Podać nazwę wskaźnika i jego administratora, jasno ostrzec o ryzyku związanym ze wzrostem oprocentowania, a także przedstawić potencjalne skutki finansowe za pomocą formularza ESIS.

Według mec. Marcina Szołajskiego, który komentował sprawę dla portalu prawo.pl to właśnie tutaj kryje się szansa dla części kredytobiorców.

„Niedostateczne poinformowanie konsumentów o tym, jak WIBOR może wpływać na wysokość raty, przesądza o wadliwości tych umów” - skonstatował.


Szklanka do połowy pełna czy pusta?

Prawnicy reprezentujący banki i konsumentów wyciągają z wyroku skrajne wnioski. Związek Banków Polskich (ZBP) bije brawo, podkreślając, że Trybunał nie podzielił zarzutów o „nierynkowość” wskaźnika. Z kolei prawnicy kredytobiorców zwracają uwagę, że droga do sądów wcale nie została zamknięta.

TSUE nie dał „instrukcji obsługi”, co robić, gdy klauzula okaże się nieuczciwa - czy usunąć tylko wskaźnik (zostawiając samą marżę), czy unieważnić całą umowę. To zadanie dla polskich sędziów, którzy będą musieli badać każdy przypadek indywidualnie.

„Jeśli zapadać będą wyroki kwestionujące umowy z WIBOR, to będą to raczej sprawy jednostkowe, a nie zapowiedź kolejnego problemu systemowego” - studzi emocje dr Dawid Rogoziński, radca prawny.


Sędziowie będą musieli teraz ważyć, czy brak przejrzystości informacji o ryzyku rażąco naruszył interesy klienta. Wiele wskazuje na to, że walka o „odwiborowanie” kredytów będzie znacznie trudniejsza i bardziej zniuansowana niż batalia o kredyty frankowe.

Robert Bagiński

Najciekawsze opinie

Ostatnie wiadomości