Prawnicy miesiąca

Nie da się wydziedziczyć „na skróty”. Sąd Najwyższy stawia tamę testamentowym zemstom

Opublikowano dnia 08.01.2026 14:30 przez Robert Bagiński
Nie da się wydziedziczyć „na skróty”. Sąd Najwyższy stawia tamę testamentowym zemstom

Wydziedziczenie bywa traktowane jak prosty sposób na definitywne rozliczenie trudnych relacji rodzinnych. Najnowsze stanowisko Izby Cywilnej Sądu Najwyższego pokazuje jednak jasno, że prawo spadkowe nie akceptuje uproszczeń. Pozbawienie zachowku, jako najsurowsza sankcja przewidziana w tej dziedzinie prawa, może być skuteczne wyłącznie wtedy, gdy zerwanie więzi rodzinnych nastąpiło z wyłącznej winy spadkobiercy. W przeciwnym razie testament, nawet formalnie poprawny, nie ochroni przed roszczeniem o zachowek.
 
To rozstrzygnięcie ma istotne znaczenie zarówno dla praktyki notarialnej i sądowej, jak i dla przedsiębiorców oraz rodzin planujących sukcesję majątku. 

Spór rodzinny, który stał się precedensem

Sprawa rozpoznawana przez Sąd Najwyższy dotyczyła konfliktu między dwiema siostrami. Rodzice w testamentach wydziedziczyli jedną z córek, cały majątek przekazując drugiej. Wydziedziczona córka wystąpiła do sądu o zapłatę zachowku, kwestionując skuteczność testamentów.

Sądy obu instancji przyznały jej rację. Najpierw zasądzono kwotę ponad 27 tysięcy złotych, a następnie - po rozpoznaniu apelacji - podwyższono ją do 67 tysięcy złotych wraz z odsetkami. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, kto faktycznie odpowiadał za zerwanie relacji rodzinnych i ustanie więzi uczuciowej.

Rodzice, sporządzając testamenty, ograniczyli się do powtórzenia ustawowych przesłanek wydziedziczenia. Nie wskazali konkretnych zachowań córki, które miałyby uzasadniać tak daleko idącą decyzję. Druga z sióstr argumentowała, że między rodzicami a wydziedziczoną córką nie istniała więź uczuciowa.

Sądy ustaliły jednak, że w rodzinie występowały poważne dysfunkcje, w tym przemoc fizyczna i psychiczna. Co więcej, to właśnie wydziedziczona córka przez lata przejmowała wobec młodszej siostry obowiązki, które w normalnych warunkach spoczywają na rodzicach. Zerwanie relacji nie było więc skutkiem jej postawy, lecz konsekwencją zachowań samych spadkodawców.

Stanowisko Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, wskazując, że podniesione w niej zagadnienia prawne są już jednoznacznie rozstrzygnięte w orzecznictwie. Podkreślił, że spadkodawca może posłużyć się sformułowaniami ustawowymi przy wskazywaniu przyczyny wydziedziczenia, ale nie zwalnia go to z obowiązku opisania konkretnych faktów i zachowań spadkobiercy. Tylko w ten sposób możliwa jest realna kontrola sądowa zasadności wydziedziczenia.

Sąd Najwyższy wyraźnie zaakcentował również, że wydziedziczenie może być skuteczne jedynie wtedy, gdy zerwanie kontaktów i więzi uczuciowej nastąpiło z wyłącznej winy spadkobiercy. Odebranie prawa do zachowku jest bowiem sankcją wyjątkowo dotkliwą i nie może prowadzić do przerzucania odpowiedzialności za rodzinny konflikt na osobę, która w rzeczywistości była jego ofiarą.

Głos praktyki

Znaczenie tego orzeczenia dostrzegają także praktycy prawa. Jak zauważa Angelika Pisarczyk, znana adwokat z Kielc, Sąd Najwyższy po raz kolejny przypomniał, że wydziedziczenie nie jest instrumentem dowolnym. 

W praktyce często spotykam się z przekonaniem, że wystarczy wpisać do testamentu ustawową formułę, aby skutecznie pozbawić kogoś zachowku. To orzeczenie jasno pokazuje, że bez wskazania konkretnych, zawinionych zachowań spadkobiercy taka decyzja nie obroni się przed sądem


- podkreśla.

Adwokat zwraca też uwagę na aspekt odpowiedzialności spadkodawców, którzy muszą mieć świadomość, że jeżeli ich postawa mogła mieć wpływ na pogorszenie się sytuacji w rodzinie, to nie będzie to bez znaczenia w ewentualnym procesie.

Sąd Najwyższy bardzo wyraźnie akcentuje, że jeżeli do rozpadu więzi rodzinnych przyczynili się także rodzice, wydziedziczenie nie może zostać uznane za skuteczne. To ważny sygnał dla wszystkich, którzy traktują testament jako narzędzie do jednostronnego rozliczania relacji rodzinnych


- mówi portalowi SkutecznyAdwokat.pl mecenas Pisarczyk.

Odsetki od zachowku bez zaskoczeń

W orzeczeniu odniesiono się również do kwestii odsetek od zachowku. Sąd Najwyższy potwierdził, że roszczenie staje się wymagalne po skutecznym wezwaniu do zapłaty, a odsetki pełnią funkcję rekompensaty za opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Nie dopatrzono się tu rozbieżności w orzecznictwie, które uzasadniałyby ingerencję kasacyjną.

To rozstrzygnięcie ma istotne znaczenie nie tylko dla spraw rodzinnych, ale także dla planowania sukcesji majątku, w tym przedsiębiorstw rodzinnych. Testament nie może być traktowany jak manifest ani akt odwetu. Wydziedziczenie wymaga staranności, precyzji i oparcia na faktach, które rzeczywiście obciążają spadkobiercę. W przeciwnym razie sąd sięgnie po instrument ochronny w postaci zachowku, kierując się zasadami sprawiedliwości i utrwalonym orzecznictwem.

Robert Bagiński

Najciekawsze opinie

Ostatnie wiadomości