To miała być wymarzona, romantyczna randka. Zmasakrowane ciało kobiety odnaleźli w samochodzie, podczas kiedy jej chłopak (…)

Miało być miło i romantycznie, a skończyło się tragicznie. Mężczyzn, który umówił się ze swoją wybranką poprosił ją, aby zabrała go w swoje ulubione miejsce.

 

Do tragicznych wydarzeń doszło w Rosji we wsi niedaleko Krasnojarska. 34-letnia Irina Kozłowa umówiła się na spotkanie z dopiero poznanym mężczyzną. Jewgienij Markow poprosił ją, aby zabrała go w swoje ulubione miejsce i obiecał wyjątkowe atrakcje.

 

Kobieta nawet nie spodziewała się co ją czeka. Kiedy dotarli do wsi Jewgienij poprosił ją aby zamknęła oczy. Wtedy wydarzyła się tragedia. Mężczyzna bez opamiętania zaczął ją dźgać nożem.

 

Ciało kobiety leżało w samochodzie mini cooper. Śledztwo nie trwało długo. Szybko ustalono, że samochód należy do 34-letniej zamordowanej kobiety. Mordercę aresztowano, gdy jadł kolację w jednej z restauracji w Krasnojarsku.

 

Mężczyzna przyznał się do zamordowania kobiety. Tłumaczył, że kobieta dowiedziała się, że ją okłamywał. Mówił jej, że jest bogatym biznesmenem, tymczasem odkryła, że mężczyzna pracuje w myjni samochodowej.

 

Kobieta zaczęła się z niego wyśmiewać, to mu wystarczyło, by ją brutalnie zamordować.

 

(kd)/o2/

Ile warte jest nienarodzone dziecko? Cena wywoławcza: 18 tysięcy złotych! Kobieta musi teraz słono zapłacić za swoje plany

Kobieta chciała sprzedać swoje jeszcze nienarodzone dziecko. Dostała już nawet ofertę kupna w mediach społecznościowych.

 

Ogłoszenie zamieściła 32-letnia Rosjanka. Jak informuje RMF FM kobieta chciała dostać za dziecko 300 tysięcy rubli, czyli około 18 tys. zł oraz zaliczkę w wysokości 100 tys. rubli. Zaliczka miała być zapłacona oczywiście z góry.

 

Ciężarna otrzymała już nawet część swojej zapłaty. Jednak niedługo po tym została zatrzymana przez policję. Zgodnie z tłumaczeniem Rosjanka potrzebowała zaliczki na spłacenie swoich długów. Służbom tłumaczyła, że w rzeczywistości nie chciała sprzedać dziecka i planowała się wycofać z transakcji. Po urodzeniu dziecka chciała oddać pieniądze i zerwać umowę.

 

Kobieta została zatrzymana przez policję i cały jej plan runął w gruzach. Rosjanka została nie tylko z długiem i dzieckiem, ale także grożącym wyrokiem. Teraz, za próbę takiej transakcji grozi jej kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.

(kd)

źródło: wp