Kierowcy stanowczo sprzeciwiają się przygotowywanym przepisom! Nowe unijne przepisy zagrożą polskiemu transportowi

Pracodawców Transport i Logistyka alarmuje, że „nowy pakiet mobilności zagrozi wielu polskim firmom transportowym”. Kierowcy sprzeciwiają się przygotowywanym unijnym przepisom.

 

Po nowym roku ma się nimi zająć Parlament Europejski. Nowe przepisy mają za zadanie regulację pracy kierowców w transporcie międzynarodowym. Według zapowiedzi zagrożenie związane z pakietem mobilności wynika ze wzrostu kosztów wysyłania pracowników w trasę.

 

Przewoźnicy na polskim rynku to przede wszystkim rodzinne firmy zatrudniające kilku kierowców. Po wprowadzeniu przepisów może przestać być ich na nich stać. Wroński podkreśla, że niektórzy przewoźnicy mogą zniknąć z rynku.

 

„Jak kierowcy polscy stracą pracę w naszym kraju, będą zatrudnieni w firmach francuskich, holenderskich, niemieckich i tym się to skończy.”

 

Również przewoźnicy sprzeciwiają się zmianom. Przede wszystkim chodzi o zapis, który nakazuje wynajmowanie swoim pracownikom na weekend pokoi hotelowych, a kierowcom – przerywanie trasy raz na trzy tygodnie i powrót do domu.

 

Przepisy mogą zostać przegłosowane już w pierwszej połowie 2018 roku.

 

(kd)/rmf24/

Nawet 100 tysięcy wolnych miejsc pracy czeka na pracowników. Oferują aż 8 tysięcy złotych miesięcznie!

Takiej sytuacji jeszcze nie było. Liczba wakatów ciągle się powiększa, a chętnych do pracy brakuje. Eksperci alarmują, że jeśli problem będzie się zaostrzał może to zahamować rozwój polskich przedsiębiorstw, które na chwilę obecną są rosnącą potęgą na rynku unijnym.

 

Branża transportowa wyjątkowo narzeka na braki kadrowe. Sięgają już one nawet 100 tysięcy wolnych miejsc czeka na zawodowych kierowców.

 

Jak tłumaczy Marek Loos, redaktor naczelny magazynu „Transport Manager”:

 

„Niedobory kierowców są podstawową barierą rozwoju i funkcjonowania każdej firmy transportowej i logistycznej. Przewoźnicy ratują się wszelkimi sposobami: zatrudniają kierowców ze wschodu, starają się stworzyć im jak najlepsze warunki pracy, prowadzą działania typu employer branding, które mają pokazywać, że firma jest przyjazna dla pracowników. To wszystko nie wystarcza i kierowców rzeczywiście brakuje.”

 

Szacuje się, że na polskim rynku jest obecnie ok. 600–650 tys. aktywnych zawodowo kierowców. Co roku z zawodu odchodzi około 25 tys. kierowców, natomiast liczba kierowców uzyskujących kwalifikację to około 35 tys. Nie pozwala to jednak na uzupełnienie niedoborów zawodowców w branży. Problem się nie zwiększa mimo zatrudniania kierowców zarówno z Ukrainy, jak i z Białorusi. Kierowcy plasują się w czołówce najbardziej poszukiwanych zawodów w Polsce.

 

Marek Loos doszukuje się przyczyn takiej sytuacji w życiu prywatnym pracowników:

„Powodów można podać bardzo dużo. Podstawowym są długotrwałe rozstania z rodziną. Ludzie wolą pracować na kasie w sklepie, zarabiając mniej, ale są na stałe z rodziną.”

 

A trzeba zaznaczyć, że zarobki zawodowych kierowców wcale nie należą do najmniejszych. Pensje są całkiem spore. Kierowcy zarabiają mniej więcej tyle, co profesorowie na uczelniach lub nawet więcej, czyli reasumując wszystkie elementy zarobków około 6–8 tys. netto.

 

Przedsiębiorstwa muszą sprostać również innym wyzwaniom. Największym jest unijny pakiet drogowy i nowe regulacje dotyczące krajowych płac minimalnych i delegowania pracowników. Dla polskich przewoźników to realna groźbę wzrostu kosztów i nowych obciążeń administracyjnych. Mogą one spowodować, że działalność stanie się po prostu nieopłacalna.

 

Z drugiej jednak strony w branży pojawiają się nowe rozwiązania, oparte o GPS systemy telematyczne. Mogą one nie tylko ułatwić pracę kierowców, lecz także pomóc przewoźnikom w dostosowaniu się do nowych przepisów.