Strażnicy nie powinni tego zrobić. Komendant musi się tłumaczyć za swoich funkcjonariuszy i za wszystko zapłacić

O niewłaściwym potraktowaniu jednego z kierowców głośno jest od wczoraj. W końcu komendant Straży Miejskiej postanowił wziąć głos w sprawie i wziąć sprawy w swoje ręce.

 

Do zdarzenia doszło w Opolu. Chodzi o mandat, jaki strażnicy miejscy wystawili jednemu z wolontariuszy Szlachetnej Paczki. Samochód Wolontariusz rozwożący świąteczne paczki do opolskich rodzin mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu. Mandat w wysokości 100 zł został wystawiony pod magazynem Szlachetnej Paczki przy ul. Kościuszki. Sytuacja skomplikowała się, ponieważ wolontariusz nie zostawił nawet własnego identyfikatora za szybą.

 

Chociaż samochód rzeczywiście stał w nielegalnym miejscu (kierowca postawił go na ścieżce rowerowej), to komendant Straży Miejskiej w Opolu wykazał się wyrozumiałością.

 

„Wiem, że parkowano też przed sztabem wojskowym, gdzie jest zakaz. Odebraliśmy kilkanaście telefonów w tej sprawie. Normalnie ta brama przy zespole szkół co roku jest otwierana, w tym była zamknięta. Niestety, jako straż nie mamy prawa anulować mandatów. Ale ja to biorę na siebie. Ten pan był już u nas i przekazał mi swój mandat, ja go zamierzam jutro opłacić z własnych pieniędzy” – zadeklarował komendant Krzysztof Maślak.

 

Oczywiście strażnicy mogliby zachować się inaczej. Komendant zapewnia, że znają i popierają inicjatywę. Sami przygotowali paczkę dla jednej z potrzebujących rodzin.

 

„Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak by nie było, inicjatywa Szlachetnej Paczki, jak sama nazwa wskazuje, jest szlachetna i strażnicy nie powinni wypisać tego mandatu.”

 

Prosi również, aby w następnym roku organizatorzy wcześniej skontaktowali się z nim, aby uprościć cały proces logistyczny i na przyszłość uniknąć takich nieprzyjemnych sytuacji.

 

(kd)/o2,opole.naszemiasto/

Czy taka zmiana jest potrzebna? Nowe przepisy wejdą w życie już wkrótce! Miejsca parkingowe zmienią swoje wymiary

Znalezienie miejsca parkingowego czasami niemal graniczy z cudem. Czy to wkrótce się skończy? Z rozporządzenia podpisanego przez Ministra infrastruktury i budownictwa wynika, że wymiary miejsc parkingowych ulegną zmianie.

 

Obecne rozporządzenie mówi, że miejsce parkingowe dla samochodu osobowego powinno mieć minimum 2,3 metra szerokości i 5 metrów długości. To jednak za kilka tygodni się zmieni.

 

Już wiadomo, że zmiany wejdą w życie w styczniu 2018 roku. Od 1 stycznia wszystkie owe miejsca parkingowe mają mieć nowe wymiary. W przypadku samochodów osobowych będą one wynosiły 2,5 metra szerokości i 5 metrów długości, jeśli chodzi o samochody dla osób niepełnosprawnych będzie to 3,6 m szerokości i 5 m długości.

 

Kierowcy już teraz zastanawiają się czy te zmiany wpłyną na komfort ich parkowania i czy taka zmiana jest w ogóle potrzebna.