Policja została wyposażona w nowoczesny sprzęt. To spore ułatwienie z mandatami, ukarani kierowcy będą mieli szybciej i łatwiej

To pilotażowy program, jeśli się sprawdzi zostanie wprowadzony w całym kraju. Policjanci zostali wyposażeni w nowy sprzęt, który ma ułatwić sprawę z wystawianymi mandatami.

 

Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 4 września 2017 roku policja oraz inne służby mają możliwość korzystania z terminali płatniczych. Opolska policja 5 stycznia jako pierwsza w kraju otrzymała odpowiedni sprzęt. Do funkcjonariuszy trafiło pierwsze 15 sztuk.

 

Już teraz kierowcy ukarani mandatem mogą natychmiast uregulować swoją należność bez ponoszenia dodatkowych opłat i marnowania czasu. Grzywnę będą mogli opłacić za pomocą karty płatniczej. Nie ponosząc przy tym żadnych dodatkowych kosztów.

 

To również rozwiązanie dla osób które popełniły wykroczenie jednak na co dzień nie mieszkają w Polsce i które nie zawsze posiadają przy sobie złotówki.

 

Jeżeli nowoczesne rozwiązanie sprawdzi się w opolskiej drogówce już wkrótce terminali w rękach policji możemy spodziewać się na terenie całego kraju.

 

 

(kd)/opolska.policja/

Strażnicy nie powinni tego zrobić. Komendant musi się tłumaczyć za swoich funkcjonariuszy i za wszystko zapłacić

O niewłaściwym potraktowaniu jednego z kierowców głośno jest od wczoraj. W końcu komendant Straży Miejskiej postanowił wziąć głos w sprawie i wziąć sprawy w swoje ręce.

 

Do zdarzenia doszło w Opolu. Chodzi o mandat, jaki strażnicy miejscy wystawili jednemu z wolontariuszy Szlachetnej Paczki. Samochód Wolontariusz rozwożący świąteczne paczki do opolskich rodzin mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu. Mandat w wysokości 100 zł został wystawiony pod magazynem Szlachetnej Paczki przy ul. Kościuszki. Sytuacja skomplikowała się, ponieważ wolontariusz nie zostawił nawet własnego identyfikatora za szybą.

 

Chociaż samochód rzeczywiście stał w nielegalnym miejscu (kierowca postawił go na ścieżce rowerowej), to komendant Straży Miejskiej w Opolu wykazał się wyrozumiałością.

 

„Wiem, że parkowano też przed sztabem wojskowym, gdzie jest zakaz. Odebraliśmy kilkanaście telefonów w tej sprawie. Normalnie ta brama przy zespole szkół co roku jest otwierana, w tym była zamknięta. Niestety, jako straż nie mamy prawa anulować mandatów. Ale ja to biorę na siebie. Ten pan był już u nas i przekazał mi swój mandat, ja go zamierzam jutro opłacić z własnych pieniędzy” – zadeklarował komendant Krzysztof Maślak.

 

Oczywiście strażnicy mogliby zachować się inaczej. Komendant zapewnia, że znają i popierają inicjatywę. Sami przygotowali paczkę dla jednej z potrzebujących rodzin.

 

„Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak by nie było, inicjatywa Szlachetnej Paczki, jak sama nazwa wskazuje, jest szlachetna i strażnicy nie powinni wypisać tego mandatu.”

 

Prosi również, aby w następnym roku organizatorzy wcześniej skontaktowali się z nim, aby uprościć cały proces logistyczny i na przyszłość uniknąć takich nieprzyjemnych sytuacji.

 

(kd)/o2,opole.naszemiasto/

Sprzedawali lek na przerwanie ciąży. Policjanci nie mogli uwierzyć, kiedy odkryli, czym były oferowane przez parę tabletki

Policjanci oszacowali prawie 200 000 złotych strat i blisko 600 oszukanych osób. To efekt działania pary, która za pośrednictwem portali internetowych sprzedawała „tabletki na przerwanie ciąży”.

 

Aby uwiarygodnić swoją działalność para podawała się za pracowników gabinetu ginekologicznego. Oferowali także fachową wiedzę dotycząca stosowania sprzedawanych przez siebie leków.

 

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Opolu Wydziału d/w z Cyberprzestępczością wspólnie z namysłowskimi funkcjonariuszami zatrzymali 22-latkę i jej 31-letniego partnera. Funkcjonariusze zabezpieczyli w sprawie tabletki, które później okazały się zwykłym magnezem w tabletkach. Policja odkryła również, że para posługiwała się kilkoma kontami bankowymi. Używali także telefonów figurujących na podstawione osoby. Zdaniem śledczych para mogła oszukać blisko 600 osób. Łącznie poszkodowani na zakup magnezu wydali około 200 000 złotych.

 

Mieszkańcy Namysłowa podejrzani o nielegalna działalność usłyszeli już zarzut oszustwa, za co grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.

 

Policja jednocześnie apeluje, aby nie kupować leków z niewiadomego źródła. Takie sytuacje mogą skończyć się o wiele gorzej. Zdarzają się przypadki podrabiania medykamentów, a te mogą szkodzić zdrowiu, a nawet życiu.

 

(kd)

źródło: opolska policja