Nie wszyscy potrzebujący otrzymają dofinansowanie na dziecko. Program 500+ ma poważne luki

O niekorzystnych dla niektórych rodzin przepisach pisze „Rzeczpospolita”. W programie 500+ znajduje się luka, która sprawia, że nie wszyscy potrzebujący otrzymają świadczenia.

 

Dziennika podaje, że rodzina, która utraciła część swoich dochodów i teoretycznie kwalifikuje się do pobierania 500+ już na pierwsze dziecko, może nie otrzymać świadczenia. Winny jest tutaj dość wątki katalog dochodów, które można uznać za utracone.

 

Według przepisów świadczenia 500+ na pierwsze dziecko przysługuje gospodarstwom domowym, w których dochód w poprzednim roku nie był wyższy niż 800 złotych na osobę. Przekroczenie progu o chociażby niewielka kwotę powoduje utratę dofinansowania. Co jednak, jeśli część dochodu została utracona w międzyczasie? „Rz” pisze:

 

„Zgodnie z prawem do obliczania dochodu rodziny brany jest ten z poprzedniego roku. Jeśli jednak w dniu ustalania prawa do świadczenia wychowawczego jest on już nieaktualny, bo sytuacja rodziny się pogorszyła, to w przypadkach określonych w ustawie dochodu utraconego nie bierze się pod uwagę przy przyznawaniu 500+ na pierwsze dziecko.”

 

Dziennik przytoczył historię pewnej samotnej matki dwójki dzieci. Początkowo dochód jej rodziny na jedną osobę przekraczał 800 zł. Kobieta utraciła jednak prawo do świadczenia alimentacyjnego, zaś w przypadku jej dziecka prawa do stypendium socjalnego w szkole – mimo to nie dostała świadczenia 500+ na pierwsze dziecko.

 

Dlaczego tak się stało skoro jej dochód spadł poniżej granicy 800 złotych? Okazuje się, że te utracone przez nią świadczenia nie znalazły się w katalogu dochodów, które można uznać za utracone.

 

Podobnych spraw coraz więcej trafia do sądu, gdzie rodziny dochodzą sprawiedliwości.

 

(kd)/rzeczpospolita,radiozet/

Rodzinna tragedia na Dolnym Śląsku. Mężczyzna wpadł pod pociąg, w jego domu policja dokonała wstrząsającego odkrycia

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Ziębicach. 27-letni mężczyzna został potrącony przez pociąg. Za wydarzeniami kryje się prawdziwa rodzinna tragedia. Policja w domu poszkodowanego dokonała wstrząsającego odkrycia.

 

Jak informuje RMF Wacław S. w ciężkim stanie trafił do szpitala. Wkrótce potem policja odkryła w jego domu ciało jego matki oraz ranna siostrę. Na miejscu zabezpieczono siekierę i zakrwawione noże. 35-letnia kobieta jest w bardzo ciężkim stanie, ma na ciele liczne rany kłute i cięte. Podobne obrażenia wykryto na ciele 59-latki. Dziś ma się odbyć sekcja zwłok matki 27-latka.

 

Wiele wskazuje na to, że mężczyzna najpierw zaatakował swoją rodzinę, a następnie postanowił popełnić samobójstwo. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna był już wcześniej karany.

 

(kd)/rmf/

Ile warte jest nienarodzone dziecko? Cena wywoławcza: 18 tysięcy złotych! Kobieta musi teraz słono zapłacić za swoje plany

Kobieta chciała sprzedać swoje jeszcze nienarodzone dziecko. Dostała już nawet ofertę kupna w mediach społecznościowych.

 

Ogłoszenie zamieściła 32-letnia Rosjanka. Jak informuje RMF FM kobieta chciała dostać za dziecko 300 tysięcy rubli, czyli około 18 tys. zł oraz zaliczkę w wysokości 100 tys. rubli. Zaliczka miała być zapłacona oczywiście z góry.

 

Ciężarna otrzymała już nawet część swojej zapłaty. Jednak niedługo po tym została zatrzymana przez policję. Zgodnie z tłumaczeniem Rosjanka potrzebowała zaliczki na spłacenie swoich długów. Służbom tłumaczyła, że w rzeczywistości nie chciała sprzedać dziecka i planowała się wycofać z transakcji. Po urodzeniu dziecka chciała oddać pieniądze i zerwać umowę.

 

Kobieta została zatrzymana przez policję i cały jej plan runął w gruzach. Rosjanka została nie tylko z długiem i dzieckiem, ale także grożącym wyrokiem. Teraz, za próbę takiej transakcji grozi jej kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.

(kd)

źródło: wp

5-miesięczne dziecko miało połamane żebra, szyję, kręgosłup i kończyny. Za bestialskie morderstwo matka i jej partner usłyszeli szokująco niskie wyroki

To było zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Za śmierć 5-miesięcznego chłopca odpowiada jego matka oraz jej partner. U chłopca odkryto zaskakujące obrażenia.

 

Zamordowany chłopiec Eli Cox miał na swoim ciele aż 28 różnych obrażeń. Specjaliści badający ciało byli pewni, że chłopczyk był ofiarą wypadku samochodowego. Obrażenia były bardzo rozległe. 9 jego żeber było złamanych, oprócz nich kości szyi, kręgosłup, prawa ręka, kość udowa oraz piszczele. Udo zostało złamane na obu jego końcach, szyja również była złamana w dwóch miejscach. To nie wszystko, w jego włosach odnaleziono ślady amfetaminy oraz kokainy.

 

Biegli stwierdzili, że chłopczyk zmarł w wyniku odniesionych ran. Ktoś musiał nim mocno potrząsnąć, a następnie z całej siły uderzyć o ścianę lub inną twardą powierzchnię. Dziecko zostało zabrane do szpitala, gdzie natychmiast podłączono go pod aparaturę podtrzymującą życie. Niestety chłopiec zmarł po dwóch tygodniach. Zarówno matka, jak i jej partner nie przyznają się do zamordowania małego Eli.

 

Mimo to dowody mówią same za siebie. Sąd jednogłośnie skazał parę za zabójstwo oraz posiadanie narkotyków. Szokuje jedynie wyrok sądu. Za takie bestialstwo matka chłopca Katherine Cox została skazana na 8 lat więzienia, zaś jej partner Danny Shepherd na 13 lat za kratkami.

 

(kd)

źródło: polishexpress.co.uk