Syn Olbrychskiego ma poważne kłopoty. Aktor usłyszał już zarzuty i tak łatwo się z tego nie wywinie

Syn Daniela Olbrychskiego, Rafał ma poważne kłopoty. Mężczyzna nie uniknie odpowiedzialności, usłyszał już zarzuty. Chodzi o zarzuty dotyczące ataku na pracownika firmy kanalizacyjnej oraz zniszczenia mienia osiedla, na którym mieszkał.

 

Do incydentu doszło późnym wieczorem w marcu br. na warszawskim Wilanowie. Oskarżony miał nożem grozić pracownikowi usuwającemu awarię pozbawieniem życia i krzyczeć by ten „spier…lał”. Ponadto prokurator oskarżył go o zniszczenie mienia o łącznej wartości 1200 zł, na które składały się: siatka zabezpieczająca, agregat wpompowujący wodę, powłoka lakiernicza agregatu oraz znak wyznaczający kierunek objazdu. Podobno miał je zniszczyć siekierą.

 

Według relacji świadka był on bardzo pobudzony. Furię miał u niego spowodować chwilowy brak wody. Oskarżony złożył już wyjaśnienia w prokuraturze. Jednak przyznaje się tylko do pierwszego zarzutu, czyli ataku z użyciem noża. Jeżeli postawione mu zarzuty się potwierdzą, grozi mu aż do 5 lat pozbawienia wolności.

To dobra wiadomość dla wszystkich abonentów. Już teraz możemy wypowiedzieć umowę bez ŻADNYCH KONSEKWENCJI finansowych!

Ta dobra informacja dotyczy wielu abonentów. Wystarczy, że w umowie masz taki zapis i możesz ją rozwiązać bez żadnych konsekwencji. Wszystko za sprawą wycofania z ofert platform cyfrowych kanału Universal Channel. Wszyscy, którzy mieli ten kanał zagwarantowany, teraz mogą zerwać umowę.

 

Masz podpisana umowę z Cyfrowym Polsatem lub nc+? Ta dobra informacja skierowana jest właśnie do Ciebie.

 

Jak czytamy w piśmie od nc+:

 

„Z przyczyn niezależnych od operatora nc+, od dnia 1 stycznia 2018 r. kanał Universal Channel HD będzie niedostępny na terytorium Polski u wszystkich operatorów, w tym również na platformie nc+ (…) Przysługuje Państwu prawo do rozwiązania Umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia i bez ponoszenia konsekwencji finansowych.”

 

Ponieważ Universal Channel znajdował się również w ofercie największej w kraju platformy cyfrowej, czyli Cyfrowego Polsatu, tutaj także mamy możliwość darmowego rozwiązania umowy. W liście od Cyfrowego Polsatu czytamy:

 

„Przysługuje Państwu prawo do rozwiązania Umowy Abonenckiej, bez obowiązku zwrotu ulgi (kary), w przypadku, gdy była ona przyznana w umowie.”

 

Aby bez konsekwencji rozwiązać umowę ze swoim operatorem wystarczy spełnić jeden warunek: trzeba mieć kanał Universal Channel gwarantowany w swoim pakiecie telewizyjnym. Jak to sprawdzić? Warto zadzwonić do swojej platformy cyfrowej. Można też poszukać tej informacji w umowie. Przypominamy, że rozwiązać umowę można do końca grudnia.

 

(kd)/wp

To dotyczy blisko miliona Polaków. Masz taki dowód? Możesz zapłacić nawet 5 tysięcy złotych kary!

Sprawa dotyczy blisko miliona Polaków. Przypominamy, że warto sprawdzić swoje dowody osobiste. Wiele z nich straciło lub wkrótce straci ważność. Posługiwanie się nieważnym dowodem tożsamości wiąże się z problemami.

 

Według danych Ministerstwa Cyfryzacji prawie milion Polaków powinno pod koniec 2017 roku złożyć wniosek o nowy dowód. Już w samym listopadzie ważność straciło 552 tys. dowodów osobistych. W grudniu dołączy do nich kolejne 435 tys.

 

Warto pamiętać, że bez ważnego dokumentu możemy mieć spore problemy w urzędach, bankach i na granicy. Biuro Informacji Kredytowej przypomina: „Przeterminowany dowód stanie na przeszkodzie w załatwieniu spraw urzędowych, w złożeniu wniosku o kredyt czy też w realizacji wyjazdu za granicę.”

 

To jednak nic w porównaniu z karą, jaka grozi za brak ważnego dowodu. Według przepisów za niedopatrzenie i brak ważnego dowodu grozi kara grzywny nawet w wysokości 5 tys. zł.

 

Kiedy dowód osobisty traci swoją ważność? To nie dotyczy jedynie upływu terminu ważności. O jego końcu decyduje także zmiana danych osobowych w nim zawartych, czyli na przykład zmiana nazwiska po zawarciu związku małżeńskiego.

 

Co ciekawe! Nie wszyscy muszą wymieniać swój dowód. Osoby, które w 2007 roku miały skończone 65 rok życia są z tego obowiązku zwolnione, uzyskały bowiem dowód na czas nieokreślony.

 

Co zrobić, żeby zmienić dowód osobisty?

 

Już od dwóch lat wniosek o dowód osobisty można złożyć w dowolnym urzędzie miasta i gminy w Polsce. Można to również zrobić bez wychodzenia z domu, za pomocą wniosku elektronicznego na portalu Obywatel.gov.pl. W tym przypadku jednak wymagane jest posiadanie zaufanego profilu na stronie.

 

Za wymianę dowodu osobistego nic nie płacimy. Warto więc sprawdzić jego ważność, żeby nie zapłacić sporej kary.

Ministerstwo Zdrowia wypowiada wojnę dopalaczom na nowym froncie. Teraz dosłownie KAŻDEMU grozi surowa kara więzienia

Ministerstwo Zdrowia bierze się za dopalacze. Resor wypowiada wojnę na nowym, froncie. Miejcie się na baczności! Karani będą nie tylko dystrybutorzy, ale także posiadacze substancji psychoaktywnych. I to surowo!

 

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje wysokie kary. O wszystkim poinformowało poniedziałkowe wydanie „Dziennika Gazety Prawnej”. Za samo posiadanie dopalaczy grozić będzie grzywna – w najlepszym przypadku, a w najgorszym, gdy będą to znaczne ilości substancji, – pozbawienie wolności do trzech lat.

 

MZ chce również surowszych kar dla handlarzy. Za sprzedaż zakazanych substancji psychoaktywnych grozić ma do 12 lat więzienia. Nakłanianie małoletniego do spożycia takiej substancji skutkować będzie trafieniem za kratki na osiem lat, a jeśli zrobi się w to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, kara urośnie do 10 lat.

 

Według „DGP” ma powstać specjalny rejestr zatruć i zgonów spowodowanych przez tego typu środki. Placówki lecznicze podejrzewające, że ich pacjent zatruł się dopalaczami będą miały obowiązek w ciągu 48 godzin powiadomić o tym powiatowego inspektora sanitarnego. Te informacje trafią dalej do głównego inspektora, który do końca marca każdego roku będzie sporządzał raport podsumowujący zgłoszenia z całej Polski. Obecnie tego typu informacje zbiera konsultant krajowy w dziedzinie toksykologii i przekazuje je do GIS.

 

To jednak nie wszystko resort chce również walczyć z dopalaczami w internecie. Chce, aby główny inspektor sanitarny prowadził rejestr internetowych domen prowadzących nielegalny handel. Dostawcy internetu będą musieli zablokować dostęp do takiej strony w ciągu 48 godzin. Nowe przepisy mają także zapewnić osobom uzależnionym pomoc. Zgodnie z projektem uzależnienie od nowych substancji psychoaktywnych podlegało leczenie i rehabilitacji tak samo jak uzależnienie od narkotyków.

 

Według Artura Malczewskiego, kierownik Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii w Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii, w Polsce działa około stu sklepów z dopalaczami, co daje nam jedno z czołowych miejsc w Europie. Obecne przepisy za handel dopalaczami przewidują jedynie kary finansowe, co w dodatku jest mało efektywne.

 

Jak donosi „DGP” tylko w tym roku dopalaczami zatruło się kilka tysięcy osób, a 10 zmarło.

 

(kd)

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

LEPIEJ O TYM PAMIĘTAĆ! Za brak TEGO dokumentu naprawdę słono zapłacisz

Każdemu zdarza się o czymś zapomnieć. W tym przypadku jednak nie warto. Za brak dokumentów można słono zapłacić. Nie chodzi jedynie o prawo jazdy. Lista istotnych dokumentów jest dłuższa.

 

Trzeba przyznać, że prawo jazdy to najważniejszy dla kierowcy dokument. Bez niego ani rusz. Zapominalskich czeka niestety kara. Brak odpowiednich dokumentów uprawniających do kierowania pojazdem podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. W przypadku kierujących pojazdem nie mających do tego uprawnień prawo stanowi, że policja może wlepić mandat w wysokości 500 zł.

 

Jak sytuacja wygląda w przypadku niezabrania ze sobą dowodu rejestracyjnego? Najpierw policja sprawdzi czy dany pojazd nie jest kradziony. Jeśli ta kontrola przejdzie pozytywnie funkcjonariusz za brak dokumentu może podarować mandat w wysokości 50 zł. WAŻNE! Za brak każdego z wymaganych dokumentów kara wynosi 50 zł, łącznie jednak wynosi ona nie więcej niż 250 zł.

 

Przyszedł czas na największą karę. Chodzi o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla pojazdów mechanicznych, czyli OC. Tutaj rozróżnia się dwie różne sytuacje:

 

1 – brak aktualnego OC – Niestety, brak aktualnego OC wiąże się z olbrzymimi kosztami. Dla samochodów osobowych nieważna polisa nie dłużej niż 3 dni wiąże się z karą w wysokości 800 zł. Polisa nieważna od 4 do 14 dni oznacza już karę w wysokości 2 tys. zł. OC nieaktualne ponad 14 dni, to kolosalna kara aż 4000 zł! I to nie wszystko. Policja zatrzymuje dowód rejestracyjny, a auto odholowuje na parking, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami.

2 – brak dokumentu potwierdzającego ważność OC – ta kara na szczęście już nie jest tak rygorystyczna. Od 2012 roku policja korzysta z aplikacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). W bazie znajdują się bardzo istotne dla nas dane. Funkcjonariusze szybko przekonają się czy OC rzeczywiście jest opłacone, a kierowca jedynie zapomniał odpowiednich dokumentów. Taka sytuacja będzie kosztować kierującego 50 zł. Na szczęście później można dalej kontynuować swoją jazdę.

 

Wniosek jest tylko jeden. Zawsze, bez wyjątku, warto pamiętać o wszystkich istotnych dokumentach zanim wsiądzie się za kierownicę. I nie da się ukryć, że opłacenie OC na czas i posiadanie potwierdzenia przy sobie zatrzyma w kieszeni sporo gotówki.

Kierowcy są zaskoczeni, policja znalazła nowy sposób na wystawianie mandatów. Nie zgadniecie gdzie umieścili kamerę!

To sposób na zdecydowane poprawienie statystyk mandatowych. Ukarani kierowcy są zaskoczeni. Policjanci z Łodzi mają specjalny samochód, dzięki któremu z ukrycia obserwują kierowców. „Oni nas nie widzą, a my ich widzimy doskonale.”

 

TVN24 dotarło do ukaranych kierowców. Pan Zbigniew, mający firmę transportową przejechał na czerwonym świetle przez skrzyżowanie Brzezińskiej z al. Palki w Łodzi.

 

„Rozpędziłem się. Myślałem, że zdążę na późnym żółtym. Nie udało się (…) Jak oni mnie wypatrzyli? Nie mam pojęcia. W radiu CB też nikt nie mówił, że tu stoją.”

 

Ten manewr zarejestrowała kamera schowana między gałęziami drzew. Umieszczona na specjalnym maszcie kamera namierza i rejestruje tych kierowców, którzy łamią przepisy. Maszt wysuwa się nawet na kilka metrów w górę, znajduje się na schowanym, nieoznakowanym vanie należącym do policji.

 

Funkcjonariusze policji nie zgadzają się na to, aby pokazać ich tajemniczy samochód. Proszą również, żeby nie ujawniać, gdzie w czasie akcji chowali się przed wzrokiem kierowców. Jak tłumaczy sierż. sztab. Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki:

 

„Chodzi o to, żeby kierowcy nie skupiali się na szukaniu policji tylko na bezpiecznej jeździe. Wystarczy przecież przestrzegać przepisów.”

 

Jak wynika z danych takie tajemnicze kontrole mają sens. Tylko w godzinach od 7:00 do 8:30 ukryta kamera nagrała 15 kierowców, którzy dostali potem mandat. Najczęściej byli karani za przejazd na „zielonej strzałce” w prawo bez zatrzymania się przed sygnalizatorem. Nie brakowało również takich kierowców, którzy skręcali nawet wtedy, kiedy strzałka w ogóle się nie paliła.

 

Przy okazji kontroli policjanci sprawdzają również trzeźwość i stan techniczny pojazdu.

 

(kd)
źródło: tvn24

Wprowadzają nowy typ przestępstwa nieznany dotąd w polskim prawie. Za jego popełnienie grozi surowa odpowiedzialność karna

O planach poinformował w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro:

„Wprowadzamy nowy typ przestępstwa, nieznany dotychczas polskiemu prawu.”

 

Według planów za cofnięcie licznika w samochodzie będzie grozić surowa odpowiedzialność prawna. Projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości zakłada, że będzie to kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

 

Minister Ziobro ocenił, że tego rodzaju zjawisko „powoduje straty konkretnych ludzi, którzy sądząc, że kupują samochód ze znacznie niższym przebiegiem, w rzeczywistości niejednokrotnie kupują złom, i auta te powinny znaleźć się na śmietniku samochodowym”.

 

Za prace nad projektem ustawy odpowiedzialny jest wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Na tej samej konferencji określił, że w ten sposób resort wypowiada „wojnę ludziom, którzy masowo oszukują polskie rodziny (…) „Wraz z tym projektem mówimy koniec, dość. Takie sytuacje nie mogą się powtarzać”.

 

(kd)
źródło: rp.pl