Kluczowe zmiany dla kierowców! Policja nie będzie już sumować punktów karnych. Jednorazowo będzie mogła ukarać maksymalnie 10 punktami karnymi

Mimo wszystko, to dobre informacje dla kierowców. Szykują się kluczowe zmiany dotyczące punktów karnych. Już niedługo policja nie będzie ich już sumować podczas kontroli.

 

Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, według najnowszych statystyk Komendy Głównej Policji każdego dnia co najmniej sześciu kierowców traci swoje prawo jazdy w wyniku przekroczenia limitu punktów karnych.

 

W związku ze zbliżającymi się zmianami trudniej będzie ten limit przekroczyć. Od 1 czerwca policjanci podczas jednej kontroli będą mogli za jednym razem ukarać kierowcę maksymalnie 10 punktami karnymi. Zniknie więc problem sumowania punktów karnych za podobne wykroczenia.

 

Gazeta wyjaśnia i pokazuje to na przykładzie. Jeżeli za kierowca będzie jechać nieoznakowany radiowóz i nagrywać jazdę z niedozwoloną prędkością na dłuższym odcinku z różnymi ograniczeniami, to ów kierowca dostanie jedynie punkty za a największe przekroczenie prędkości.

 

Część specjalistów ostrzega, że w związku z nowymi przepisami drastycznie może zwiększyć się liczba piratów drogowych na drodze. Andrzej Łukasik z Polskiego Towarzystwa Kierowców uważa jednak inaczej:

 

„Każdy kierowca powinien jeździć zgodnie z przepisami. Po to się ich uczy i zdają egzamin. Jeśli tego nie robią, niech będą karani, nawet surowo. Policja może zabrać prawo jazdy na drodze w przypadku jazdy zagrażającej życiu i nie musi mieć do tego kompletu punktów karnych.”

 

Więcej znajdziecie we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

(kd)/businessinsider,rp/

Policjanci dostali nową broń do walki z piratami drogowymi. To nie są zwykłe sprzęty, dają wiele możliwości

Kolejni policjanci zostali wyposażeni w specjalistyczne narzędzia do walki z piratami drogowymi. Tym razem sprzęt trafił do świętokrzyskich funkcjonariuszy. Co nowego mają na wyposażeniu?

 

W ręce policjantów trafiło 8 specjalistycznych mierników prędkości. To jednak nie wszystko, otrzymali taką samą ilość urządzeń do przeprowadzania natychmiastowych badań na zawartość środków odurzających w organizmie.

 

Nowe mierniki prędkości podczas prędkości rejestrują także obraz. Dzięki temu zarówno kontrolujący jak i kontrolowani nie będą mieli najmniejszej wątpliwości co do poprawności wykonywanego pomiaru. Laserowe urządzenie działa na zasadzie wysyłania impulsów. Są w stanie działać na odległość ponad 1 kilometra i wskazać poruszający się pojazd z prędkości przeszło 300 km/h.

 

Co ważne, materiał wideo uzyskany z miernika prędkości mogą posłużyć również jako dowód w sprawie popełnienia innych wykroczeń. Rozmowa przez telefon podczas jazdy, brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu – te czynności nie ujdą już kierowcom na sucho.

 

Nawet jeśli kierujący pojazdem zauważy funkcjonariusza i nagle zmieni kierunek jazdy, a tym samym uniemożliwi mundurowym podjęcia natychmiastowej interwencji nagranie trafi do policjantów z zespołu do spraw w wykroczeń. W konsekwencji taka osoba zostanie ukarana mandatem lub trafi przed sąd.

 

 

Nie zapominajmy o nowym urządzeniu do badania kierujących na zawartość narkotyków. Według doniesień pobranie próbki śliny lub potu zajmuje kilka sekund. Następnie w warunkach nie laboratoryjnych urządzenie w ciągu od 3 do 8 minut wskazuje wiarygodny wynik.

 

(kd)/swietokrzyska.policja/

Policja została wyposażona w nowoczesny sprzęt. To spore ułatwienie z mandatami, ukarani kierowcy będą mieli szybciej i łatwiej

To pilotażowy program, jeśli się sprawdzi zostanie wprowadzony w całym kraju. Policjanci zostali wyposażeni w nowy sprzęt, który ma ułatwić sprawę z wystawianymi mandatami.

 

Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 4 września 2017 roku policja oraz inne służby mają możliwość korzystania z terminali płatniczych. Opolska policja 5 stycznia jako pierwsza w kraju otrzymała odpowiedni sprzęt. Do funkcjonariuszy trafiło pierwsze 15 sztuk.

 

Już teraz kierowcy ukarani mandatem mogą natychmiast uregulować swoją należność bez ponoszenia dodatkowych opłat i marnowania czasu. Grzywnę będą mogli opłacić za pomocą karty płatniczej. Nie ponosząc przy tym żadnych dodatkowych kosztów.

 

To również rozwiązanie dla osób które popełniły wykroczenie jednak na co dzień nie mieszkają w Polsce i które nie zawsze posiadają przy sobie złotówki.

 

Jeżeli nowoczesne rozwiązanie sprawdzi się w opolskiej drogówce już wkrótce terminali w rękach policji możemy spodziewać się na terenie całego kraju.

 

 

(kd)/opolska.policja/

Policja znalazła nowy sposób na wystawianie mandatów. Teraz już nic się przed nimi nie ukryje!

Policja chętnie sięga po coraz to nowsze sposoby, aby wystawiać jeszcze więcej mandatów. Niektóre środowiska uważają nawet, że nie chodzi już o prewencję i bezpieczeństwo, a o zasilenie budżetu państwa.

 

O całej sprawie pisze najnowsze wydanie „Rzeczpospolitej”. W kraju uruchamiane są nowe pilotażowe programy. Okazuje się, że w celu wystawiania mandatów policja sięga po miejski monitoring. Najnowszy program ruszył w Bielsko Białej. Policjanci z drogówki zasiądą w centrum monitoringu miejskiego, gdzie będą śledzić liczne wykroczenia wobec pieszych.

 

Dalej będzie tylko łatwiej. Kamery pokażą numery rejestracyjne danego pojazdu, a następnie właściciel dostanie wezwanie do wskazania osoby, która kierowała w tym czasie samochodem. Na koniec na tą osobę zostanie wystawiony odpowiedni mandat.

 

Jak podaje „Rz” takie działania krytykuje między innymi Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców. Uważa on, że do ukarania mandatem konkretnego kierowcy nie wystarczy jedynie numer rejestracyjny samochodu, potrzebne jest również zdjęcie sprawcy.

 

Adwokat Paweł Litwiński przekonuje natomiast, że policja ma prawo do korzystania z monitoringu, aby wystawiać mandat. Podaje jednak w wątpliwość, czy to właśnie do takich celów powstał system kamer miejskich. „Monitoring nie może być maszynką do robienia pieniędzy. Powinien pomóc wykrywać poważne przestępstwa i przeciwdziałać im” – uzasadnia.

 

(kd)

źródło: rp.pl

Rusza ogólnopolska akcja policji. Teraz za światła można nawet stracić dowód rejestracyjny. Jak tego uniknąć?

Policja rozpoczęła akcję „Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”. Teraz przez źle ustawione reflektory, przypaloną żarówkę czy światła z amerykańskiego samochodu kierowcy będą mieć problemy.

 

Zazwyczaj kierowcy widują je tylko podczas okresowych przeglądów technicznych. Od wtorku patrole policji są wyposażone w przyrządy do ustawiania reflektorów. Jak podkreśla asp. Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki:

 

„Zaczynamy akcję wymierzoną w kierowców, którzy oślepiają innych użytkowników dróg. Sprowadzają w ten sposób realne niebezpieczeństwo. To właśnie w Łodzi rok temu narodził się pomysł na akcję. Potem działania odbywały się w całym kraju. Właśnie rusza druga edycja akcji.”

 

Jak to się będzie odbywać?

 

Po zmroku patrole drogówki pojawią się w pobliżu stacji benzynowych i serwisów. Z zatrzymaniem musi liczyć się każdy kierowca, którego oświetlenie wzbudza jakiekolwiek wątpliwości. W grę wchodzą przede wszystkim źle ustawione reflektory i przepalone żarówki.

 

Policja uspokaja jednak, że konsekwencje nie będą bardzo surowe. Akcja ma na celu głównie edukowanie kierowców. Po poprawieniu wysokości świecenia reflektorów czy wymienieniu brakujących żarówek kierowcy mają być puszczani bez mandatów.

 

„Jeżeli ktoś nie będzie miał żarówki, będzie mógł ją kupić i wymienić. Patrole będą stać w pobliżu miejsc, gdzie można się w nie zaopatrzyć.”

 

Sprawa się skomplikuje, jeżeli przy usterce będzie konieczna interwencja mechanika. Wówczas kierowca straci dowód rejestracyjny. Takiego scenariusza można uniknąć w jeden sposób. Kierowca może udać się do dowolnego warsztatu, którzy bierze udział w akcji. Tam można za darmo przeprowadzić kontrolę świateł. Listę dostępnych warsztatów podają komendy wojewódzkie policji.

 

Policja podkreśla, że źle ustawione światła są zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drodze. Do oślepienia kierowców może dochodzić bardzo często. Przedstawiciele warsztatów apelują, że w samochodach często instalowane są reflektory z angielskich samochodów, gdzie obowiązuje ruch lewostronny. Jak tłumaczy Zbigniew Grzelak ze stacji diagnostycznej w Łodzi:

 

„Takie części są dużo tańsze, ale zupełnie nie nadają się do używania w Polsce. Reflektor odpowiedzialny za oświetlenie pobocza świeci innym kierowcom po oczach, a lewy nie pozwala na dostrzeżenie pieszego. Stwarza to olbrzymie niebezpieczeństwo.”

Policjanci ledwo zdołali zatrzymać kierowcę. Podczas kontroli trzeźwości zabrakło w alkomacie… SKALI! W wydychanym powietrzu miał (…)

Policjanci próbowali zatrzymać mężczyznę do rutynowej kontroli. Jego zachowanie bardzo zaniepokoiło funkcjonariuszy.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz. 18 w gminie Strawszyn (woj. świętokrzyskie). Policjanci z kieleckiej drogówki chcieli zatrzymać do kontroli kierowcę BMW. Ten jednak nie tylko zaczął uciekać, ale także poruszał się „zygzakiem”.

 

Kiedy w końcu dało się zatrzymać pojazd okazało się, że kierowcą jest 19-letni chłopak. Policjanci od razu wyczuli od niego woń alkoholu i przeprowadzili badanie trzeźwości. Ze zdumieniem patrzyli na skalę alkomatu. Okazało się bowiem, że dla tego kierowcy skala była niewystarczająca. Dopiero po powtórzeniu badania w komisariacie okazało się, że mężczyzna miał ponad 4 promile alkoholu wydychanym powietrzu.

 

19-latek nawet nie był w stanie wytłumaczyć policjantom dokąd i po co jechał. Dodatkowo wyszło na jaw, że nie miał nawet uprawnień do prowadzenia pojazdu. Co więcej chłopak nie był w samochodzie sam. Podróżował z nim równie pijany pasażer.

 

Kierowca BMW tak łatwo się z tej sprawy nie wywinie. Usłyszał już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do dwóch lat więzienia i kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów. 19-latek nie uniknie również kary za popełnione wykroczenia drogowe.

 

(kd)
źródło: swietokrzyska.policja

Policjanci dostali nowe, wypasione radary. Nawet sobie nie wyobrażacie, co te urządzenia potrafią!

Drogówka ma nowe urządzenia do walki z piratami drogowymi. Ta bardzo zaawansowana suszarka, która bardzo usprawni i ułatwi pracę policjantów.

 

LaserCam 4 to nowy nabytek drogówki z Bielska Białej. Urządzenia nie tylko rejestrują prędkość, ale także pokazują obraz. Jakie wykroczenia oprócz przekroczenia prędkości policjanci udowodnią za pomocą nowego radaru?

 

Podczas pomiaru prędkości urządzenie robi zdjęcie kontrolowanego pojazdu. Dzięki temu nie będzie wątpliwości w czasie wzmożonego natężenia ruchu drogowego, prędkość którego samochodu była brana po uwagę.

 

LaserCam 4 może także wykonywać przybliżenia aktualnie mierzonego auta, a także rejestrować video z całego cyklu pomiarowego. W ten sposób policja zyska niezbite dowody wykroczenia. Dzięki nagraniu funkcjonariusze w łatwy sposób będą mogli udowodnić rozmowę przez telefon podczas kierowania czy jazdę bez pasów bezpieczeństwa.

 

To jeszcze nie wszystko! Oprócz pomiaru prędkości, robienia zdjęć i nagrywania urządzenie daje możliwość również natychmiastowego i bezprzewodowego wykonania wydruku zdjęcia.

 

Jakby tego wszystkiego było mało to laserowe urządzenie pozwala na na jednoczesną obsługę wielu limitów prędkości. Umożliwia kontrolę i zapis wykroczeń pojazdów różnych klas z różnymi ograniczeniami prędkości w danym miejscu pomiarów, jak również pomiary obu kierunków ruchu nawet w przypadku różnych ograniczeń prędkości na każdym z nich. Urządzenie może działać zarówno w dzień, jak i w nocy.

 

W ostatnich dniach bielska drogówka testowała nowy nabytek w okolicy przejścia dla pieszych, miejsca gdzie najczęściej dochodzi o wypadków i wykroczeń drogowych.

 

Jak czytamy w raporcie na stronie śląskiej policji:

„Dla kierowców, którzy złamali przepisy – przekraczali dozwoloną prędkość, nie ustępowali pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu, omijali pojazd, który zatrzymał się przed przejściem celem ustąpienia pierwszeństwa pieszym oraz wyprzedzali pojazdy bezpośrednio przed i na przejściu dla pieszych – nie było żadnego pobłażania.”