„To prawdziwa cyfrowa rewolucja”. Już wkrótce czeka nas kolejna wymiana dokumentów, dowody osobiste zaczną pełnić zupełnie nowe funkcje!

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji szykuje dla nas prawdziwą rewolucję cyfrową. To kompletnie zmieni dotychczasową funkcjonalność dowodów osobistych. Zmiany dotkną każdego z nas. Od 2019 roku każdy będzie mógł wymienić stary dowód na zupełnie nowy, bardziej funkcjonalny.

 

O pracach nad projektem mówił między innymi Tomasz Zdzikot, wiceminister MSWiA, podczas jednego z paneli kongresu Impact fintech’17 w Katowicach, poświęconego innowacjom finansowym. Wiceminister podkreślił, że dowód osobisty z warstwą elektroniczną przygotowywany jest wspólnie przez MSWiA i Ministerstwo Zdrowia.

 

„Będzie to narzędzie umożliwiające bezpieczną identyfikację elektroniczną, dokonywanie operacji i usług w kontaktach z administracją publiczną, potwierdzanie cyfrowej tożsamości, czy też potwierdzanie prawa do świadczeń opieki zdrowotnej” – podaje TVN Bis.

 

Zgodnie z zapowiedziami dowód z warstwą elektroniczną będzie miał kilka innych funkcjonalności. Będzie mógł służyć na przykład do składania oświadczeń woli, potwierdzenia odbycia świadczenia czy wyrażenia zgody na dostęp do dokumentacji medycznej.

 

To jednak nie wszystko. Nowe dowody umożliwią także poruszanie się w systemach dziedzinowych. Chodzi tu między innymi o indywidualne systemy opieki zdrowotnej, biblioteki czy inne miejsca, gdzie znajdzie się końcówka umożliwiająca odczytanie dowodu.

 

Według rządowej koncepcji nowe dowody mają być wydawane od I kwartału 2019 roku. Ich wymiana ma potrwać przez kolejne 10 lat. Wiadomo już jednak, że na wniosek będzie je można uzyskać wcześniej, jeszcze przed upływem ważności dotychczasowych dowodów.

 

(kd)/businessinsider,tvnbis/

Nawet kilkadziesiąt tysięcy osób może nie dostać świadczeń i zasiłków. Wszystkiemu winne są listy z ZUS

Takie będą skutki nowej ustawy o ubezpieczeniach. Nawet tysiące przedsiębiorców straci prawo do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

 

Od 1 stycznia wchodzi w życie ustawa, zgodnie z którą firmy nie będą już musiały wysyłać czterech osobnych przelewów do ZUS na różne rachunki: na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Przelew będzie jeden, następnie ZUS rozdzieli pieniądze na poszczególne fundusze.

 

W czym problem?

Aby system mógł funkcjonować każdy z przedsiębiorców musiał odebrać list od ZUS, w którym znajdował się specjalny numer nowego rachunku bankowego. I tu pojawia się problem, wiele osób tego nie zrobiło.

 

Do ponad 3,4 mln Polaków listy zostały wysłane w październiku, lecz wielu z nich nie odebrało dokumentów. Według ustaleń „Gazety Wyborczej” nie robiło tego prawie 700 tys. przedsiębiorców.

 

„Wyborcza” przypomina, że w życie wchodzi jeszcze jednak ustawa. Gazeta podaje, że wszystkie wpłaty przedsiębiorców do ZUS w pierwszej kolejności trafią na pokrycie dotychczasowego długo. To oznacza, że tysiące przedsiębiorców nie dostanie zasiłku chorobowego czy opiekuńczego na chore dziecko.

 

(kd)/businessinsider/

UWAGA kierowcy! OBOWIĄZKOWA wymiana prawa jazdy – ZAOSZCZĘDZIMY 150 złotych

Trybunał Konstytucyjny stanął w obronie kierowców. Są przypadki, kiedy na obowiązkowej wymianie prawa jazdy zaoszczędzimy aż 150 złotych. TK poparł wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Orzekł, że obywatel nie powinien być obciążony kosztami wymiany prawa jazdy, jeśli wynika ona z niezależnych od niego działań władz samorządowych.

 

Według dotychczasowych przepisów posiadacz dokumentów ma obowiązek aktualizację zawartych w nim danych. Za wymianę dokumentu trzeba zapłacić 50 zł opłaty ewidencyjnej i 100 zł opłaty za wydanie nowego prawa jazdy.

 

W przypadku, kiedy zmiana dokumentu musi się odbyć nie z winy właściciela lecz na przykład w ramach dekomunizacji ich nazw RPO wniósł do TK uznając za niesprawiedliwe by kierowca musiał płacić za aktualizację.

 

Jak donosi dziennik.pl TK po dwóch latach przychylił się do wniosku RPO. Trybunał orzekł, że w sytuacji, w której „owa zmiana jest następstwem działań organów władzy samorządowej, których obywatel ten nie inicjował, obciążenie go kosztami nie znajduje uzasadnienia konstytucyjnego. Kierowca nie powinien być bowiem obciążany kosztami materialno-technicznych czynności organów administracji, gdy konieczność ich dokonania stanowi konsekwencję niezależnych odeń działań organów władz samorządowych”.

 

Zwrócono również uwagę, że być może nie ma konieczności umieszczania w dokumencie danych na temat miejsca zamieszkania. Prawo jazdy ma stwierdzać uzyskanie uprawnień do prowadzenia pojazdu, nie zaś poświadczać tożsamość i obywatelstwo.

 

(kd)/money/

LEPIEJ O TYM PAMIĘTAĆ! Za brak TEGO dokumentu naprawdę słono zapłacisz

Każdemu zdarza się o czymś zapomnieć. W tym przypadku jednak nie warto. Za brak dokumentów można słono zapłacić. Nie chodzi jedynie o prawo jazdy. Lista istotnych dokumentów jest dłuższa.

 

Trzeba przyznać, że prawo jazdy to najważniejszy dla kierowcy dokument. Bez niego ani rusz. Zapominalskich czeka niestety kara. Brak odpowiednich dokumentów uprawniających do kierowania pojazdem podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. W przypadku kierujących pojazdem nie mających do tego uprawnień prawo stanowi, że policja może wlepić mandat w wysokości 500 zł.

 

Jak sytuacja wygląda w przypadku niezabrania ze sobą dowodu rejestracyjnego? Najpierw policja sprawdzi czy dany pojazd nie jest kradziony. Jeśli ta kontrola przejdzie pozytywnie funkcjonariusz za brak dokumentu może podarować mandat w wysokości 50 zł. WAŻNE! Za brak każdego z wymaganych dokumentów kara wynosi 50 zł, łącznie jednak wynosi ona nie więcej niż 250 zł.

 

Przyszedł czas na największą karę. Chodzi o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla pojazdów mechanicznych, czyli OC. Tutaj rozróżnia się dwie różne sytuacje:

 

1 – brak aktualnego OC – Niestety, brak aktualnego OC wiąże się z olbrzymimi kosztami. Dla samochodów osobowych nieważna polisa nie dłużej niż 3 dni wiąże się z karą w wysokości 800 zł. Polisa nieważna od 4 do 14 dni oznacza już karę w wysokości 2 tys. zł. OC nieaktualne ponad 14 dni, to kolosalna kara aż 4000 zł! I to nie wszystko. Policja zatrzymuje dowód rejestracyjny, a auto odholowuje na parking, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami.

2 – brak dokumentu potwierdzającego ważność OC – ta kara na szczęście już nie jest tak rygorystyczna. Od 2012 roku policja korzysta z aplikacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). W bazie znajdują się bardzo istotne dla nas dane. Funkcjonariusze szybko przekonają się czy OC rzeczywiście jest opłacone, a kierowca jedynie zapomniał odpowiednich dokumentów. Taka sytuacja będzie kosztować kierującego 50 zł. Na szczęście później można dalej kontynuować swoją jazdę.

 

Wniosek jest tylko jeden. Zawsze, bez wyjątku, warto pamiętać o wszystkich istotnych dokumentach zanim wsiądzie się za kierownicę. I nie da się ukryć, że opłacenie OC na czas i posiadanie potwierdzenia przy sobie zatrzyma w kieszeni sporo gotówki.