Nawet kilkadziesiąt tysięcy osób może nie dostać świadczeń i zasiłków. Wszystkiemu winne są listy z ZUS

Takie będą skutki nowej ustawy o ubezpieczeniach. Nawet tysiące przedsiębiorców straci prawo do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

 

Od 1 stycznia wchodzi w życie ustawa, zgodnie z którą firmy nie będą już musiały wysyłać czterech osobnych przelewów do ZUS na różne rachunki: na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Przelew będzie jeden, następnie ZUS rozdzieli pieniądze na poszczególne fundusze.

 

W czym problem?

Aby system mógł funkcjonować każdy z przedsiębiorców musiał odebrać list od ZUS, w którym znajdował się specjalny numer nowego rachunku bankowego. I tu pojawia się problem, wiele osób tego nie zrobiło.

 

Do ponad 3,4 mln Polaków listy zostały wysłane w październiku, lecz wielu z nich nie odebrało dokumentów. Według ustaleń „Gazety Wyborczej” nie robiło tego prawie 700 tys. przedsiębiorców.

 

„Wyborcza” przypomina, że w życie wchodzi jeszcze jednak ustawa. Gazeta podaje, że wszystkie wpłaty przedsiębiorców do ZUS w pierwszej kolejności trafią na pokrycie dotychczasowego długo. To oznacza, że tysiące przedsiębiorców nie dostanie zasiłku chorobowego czy opiekuńczego na chore dziecko.

 

(kd)/businessinsider/

Ile warte jest nienarodzone dziecko? Cena wywoławcza: 18 tysięcy złotych! Kobieta musi teraz słono zapłacić za swoje plany

Kobieta chciała sprzedać swoje jeszcze nienarodzone dziecko. Dostała już nawet ofertę kupna w mediach społecznościowych.

 

Ogłoszenie zamieściła 32-letnia Rosjanka. Jak informuje RMF FM kobieta chciała dostać za dziecko 300 tysięcy rubli, czyli około 18 tys. zł oraz zaliczkę w wysokości 100 tys. rubli. Zaliczka miała być zapłacona oczywiście z góry.

 

Ciężarna otrzymała już nawet część swojej zapłaty. Jednak niedługo po tym została zatrzymana przez policję. Zgodnie z tłumaczeniem Rosjanka potrzebowała zaliczki na spłacenie swoich długów. Służbom tłumaczyła, że w rzeczywistości nie chciała sprzedać dziecka i planowała się wycofać z transakcji. Po urodzeniu dziecka chciała oddać pieniądze i zerwać umowę.

 

Kobieta została zatrzymana przez policję i cały jej plan runął w gruzach. Rosjanka została nie tylko z długiem i dzieckiem, ale także grożącym wyrokiem. Teraz, za próbę takiej transakcji grozi jej kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.

(kd)

źródło: wp