Rząd rezygnuje z części dofinansowania odciążającego rodziców. Zmiany wchodzą w życie już od 1 stycznia

Od 1 stycznia 2018 roku wejdą w życie zmiany zapisane w nowelizacji ustawy o opiece nad dziećmi. Rząd rezygnuje z części dofinansowania dotychczas znacznie odciążającego budżet rodzinny.

 

W myśl zmian dofinansowanie na zatrudnienie niani znacznie się zmniejszy. Do tej pory rząd w 100-procentach pokrywał składki dla niań. Teraz dołożą maksymalnie 50 proc. od wartości minimalnego wynagrodzenia niani.

 

Według starych przepisów dzięki tak zwanej umowie uaktywniającej zawieranej między rodzicami a opiekunką zatrudniający nie opłacał składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne – pokrywane były z budżetu państwa.

 

Zgodnie z raportem opracowanym przez portal niania.pl, w ciągu ostatnich 6 lat podpisano ponad 50 tys. umów uaktywniających. Skorzystanie z takiej możliwości przyczyniło się przede wszystkim do wzrostu popularności niani jako zawodu.

 

Media donoszą jednak, że jest legalny sposób na obejście przepisów lub przynajmniej odroczenie ich w czasie. Wystarczy popisać z nianią umowę uaktywniającą jeszcze w tym roku. Jeśli zgłoszenie do ZUS dostarczymy maksymalnie do 7 stycznia, dostaniemy dofinansowanie na starych zasadach.

 

(kd)/onet/

Będą płacić zarówno dorośli, jak i dzieci, bez wyjątku! Już od stycznia NOWE OPŁATY dosięgną dosłownie KAŻDEGO. Jak je skutecznie ominąć?

Nowe przepisy są dostosowaniem się Polski do unijnych przepisów. Nie wszyscy są z tego faktu zadowoleni. Nowe opłaty dosięgną dosłownie każdego. Nie tylko dorosłych ale i najmłodszych.

 

To efekt nowelizacji ustawy o gospodarce opakowaniami. Od nowego roku za każdym razem będziemy musieli zapłacić za plastikowe foliówki do pakowania zakupów. Od stycznia każda foliówka będzie nas kosztować 2o groszy.

 

Wymogi unijne są nieubłagane. Wymagają od nas, abyśmy zmniejszyli zużycie torebek foliowych lub za nie płacili. Rząd wybrał drugą opcję, a tym samym liczy, że ich zużycie ulegnie zmniejszeniu.

 

Rząd zostawił sobie jednak furtkę. Gdyby okazało się, że ta kwota nie zniechęci nas do kupowania za każdym razem nowej reklamówki maksymalnie może ona wzrosnąć aż do 1 złotówki.

 

Bezpłatne pozostaną jedynie te najcięższe torebki przeznaczone do pakowania warzyw czy owoców. Jest jednak jeden warunek. Będziemy musieli korzystać z nich ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem, jeśli zapobiega to jej marnowaniu. Ponadto takie opłaty można w łatwy sposób ominąć. Wystarczy zabrać ze sobą na zakupy własna torbę.

 

Według szacunków nową opłatą znacznie zasilimy budżet państwa. Wpłynie do niego około 1,2 mln zł. Na razie nie wiadomo na co zostaną przeznaczone te środki.

 

(kd)/money/