Władze powróciły do kontrowersyjnej ustawy sprzed roku. Będą karać bezrobotnych wysokimi grzywnami

Władze Białorusi znów powróciły do kontrowersyjnego pomysłu. Pomysł ustawy pojawił się już rok temu i wywołał głośne protesty. Chodziło o to, by bezrobotny, który nie pracuje więcej niż pół roku zapłacił wysoką grzywnę.

 

Taki sposób na walkę z bezrobociem znów wywołuje burzę wśród narodu. W 2016 roku Aleksander Łukaszenko podpisał dekret „o zapobieganiu społecznemu pasożytnictwu”. Zgodnie z nim osoby, które ponad sześć miesięcy w ciągu roku nie płacą podatków muszą zapłacić karę w wysokości 420 rubli (równowartość 750 złotych).

 

Tych, których nie stać na karę grzywny również nie ominie kara. W takich przypadkach muszą się liczyć z 15 dniami aresztu i przymusowymi pracami społecznymi.

 

Ogromne protesty sprawiły, że prezydent Białorusi wycofał się z pomysłu, twierdząc, że należy go jeszcze dopracować. Widocznie mu się udało, bo z początkiem 2018 roku powrócił kontrowersyjny temat.

 

„Rzeczpospolita” podaje, że kwestią bezrobotnych zajmą się specjalne komisje. Ponadto Łukaszenka nie odchodzi od tematu karania bezrobotnych, chce to jednak zrobić w inny sposób. Osoby, które nie przyjmą oferty pracy będą musiały pokryć całkowity koszt usług komunalnych. Do tej pory obywatele płacili tylko 75 proc. wartości rachunków, a resztę dopłacało państwo.

 

Prezydent podkreśla także, że są sposoby, na zmuszenie ludzi do pracy. Ciekawi jesteśmy jego dalszych planów.

 

(kd)/rzeczpospolita,fakt/

Policja szuka pracowników wśród bezrobotnych. OTO ICH WYMAGANIA

W policji brakuje funkcjonariuszy. Sytuacja jest na tyle trudna, że policja szuka pracowników wśród bezrobotnych. Jak jednak podkreśla rzecznik Komendy Głównej: „To nie znaczy, że zaniżamy kryteria”.

 

Według danych bezrobocie w Polsce jest na rekordowo niskim poziomie, ale pracowników w wielu branżach w dalszym ciągu brakuje. Sytuacja nie wygląda inaczej także w służbach mundurowych.

 

„Gazeta Wyborcza” jako przykład podaje, że Powiatowy Urząd Pracy w Brzegu (woj. dolnośląskie), który wzywa na spotkanie bezrobotnych w sprawie przyjęcia do pracy w policji. W wezwaniu można przeczytać, że stawiennictwo jest dobrowolne. Jak jednak czytamy w pouczeniu:

 

„Osoba, która odmówi bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniej pracy, może zostać pozbawiona statusu bezrobotnego (czyli zasiłku i opieki lekarskiej)”.

 

Potrzebę szukania pracowników wśród bezrobotnych zgłosiła lokalna policja, urząd jednak potraktował sprawę jak każdą inną. Rzecznik Komendy Głównej Policji, mł. insp. Mariusz Ciarka, tłumaczy, że:

 

„Próbujemy docierać do ludzi w różny sposób. To nie znaczy, że przyjmujemy wszystkich, kryteria nadal są bardzo wysokie.”

 

Czego policja wymaga od potencjalnych kandydatów i kto może wstąpić w zastępy służb mundurowych? Taka osoba musi między innymi być niekarana, przejść testy sprawnościowe, mieć co najmniej 175 cm wzrostu i wykształcenie średnie.

 

Jesteśmy ciekawi, jak wielu pracowników znajdą wśród zgłaszających się bezrobotnych.