Klienci tych banków są poważnie zagrożeni. Hakerzy znaleźli sposób na przejęcie kontroli nad naszymi kontami. Pod żadnym pozorem nie dajcie się na to złapać!

Hakerzy na każdym kroku szukają sposobów,a by dobrać się do naszych danych i kont bankowych. Tym razem zagrożeni są klienci sporej części banków. Na horyzoncie znów pojawiło się niebezpieczeństwo. Pod żadnym pozorem nie dajcie się na to złapać.

 

Okazuje się, że w Google Play pojawiły się dwie aplikacje, które nie powinny się znaleźć na żadnym telefonie, ani laptopie. Atakują one aplikacje mobilne kilkunastu popularnych banków.

 

Chodzi o aplikacje, które pod koniec listopada pojawiły się w serwisie Google Play. Jedna z nich to Crypto Monitor, aplikacja mająca w założeniach służyć do monitorowania rynku kryptowalut. Druga zaś, StorySaver, w założeniu miała pobierać tak zwane Stories z Instagrama. Obie aplikacje mają identyczne nazwy, jak inne tego typu dostępne w Google Play, dodatkowo w praktyce miały jeszcze jedno szkodliwe dla nas, użytkowników, działanie.

 

Jak to działa? Podszywały się pod aplikacje bankowe próbując przechwycić nasze dane podczas logowania. Według informacji potrafiły także przechwytywać SMS-y z kodami autoryzacyjnymi do transakcji online. Polscy użytkownicy zdążyli pobrać obie aplikacje już kilka tysięcy razy.

 

Są one w stanie podszyć się pod następujące aplikacje:

*Alior Mobile,
*BZWBK24 Mobile,
*Getin Mobile, IKO,
*Moje ING Mobile,
*Bank Millennium,
*mBank PL,
*BusinessPro,
*Nest Bank,
*Bank Pekao,
*PekaoBiznes24,
*plusbank24,
*Mobile Bank,
*Citi Handlowy.

 

Osoby, które zainstalowały jeden z programów powinny go natychmiast odinstalować i sprawdzić, czy na jego koncie nie dochodzi do podejrzanych zachowań. W takiej sytuacji warto również skontaktować się ze swoim bankiem w celu ustalenia dalszych metod postępowania.

 

(kd)/onet,polsatnews/

Możemy odetchnąć z ulgą! Decyzja już zapadła, to fantastyczna informacja dla wszystkich kredytobiorców

Narodowy Bank Polski po zakończonym we wtorek dwudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej poinformował w komunikacie o postanowieniach. Spłacający kredyty mogą odetchnąć z ulgą.

 

O godzinie 16 odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawione zostały uzasadnienie decyzji Rady. Zdecydowano o pozostawieniu stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie. Główna stawka w wysokości 1,5 proc. utrzymuje się bez zmian już od 33 miesięcy.

 

Zgodnie z postanowieniami stopa referencyjna pozostanie w wysokości 1,50 proc., stopa lombardowa 2,50 proc., stopa depozytowa 0,50 proc., a stopa redyskonta weksli 1,75 procent. Wartości te obowiązują banki komercyjne, które w Narodowym Banku Polskim lokują wolne środki lub pożyczają pieniądze według potrzeb.

 

Ustalenia mają jednak bezpośrednie przełożenie na ofertę dla klientów. Utrzymanie dotychczasowych poziomów stóp procentowych oznacza, że raty kredytów nie powinny wzrosnąć. To bardzo dobra informacja dla wszystkich kredytobiorców.

 

(kd)/money,radiozet/

Masz tam konto? Aż trzy banki muszą zrekompensować klientom poniesione straty. Wypłaty będą sięgać nawet 80 milionów złotych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w komunikacie poinformował w czwartek, że sprawdzał jak banki zmieniają warunki umów z konsumentami. Jak ustalił UOKiK zmieniając umowy z klientami nie informowały ich o swoich podstawowych decyzjach.

 

Pod lupą znalazło się szczególnie 18 banków. To ich praktyki wzbudziły wątpliwości urzędu. Wobec trzech z nich, Euro Banku, Banku Handlowego i Banku Ochrony Środowiska, zakończyły się już postępowania.

 

„Najczęściej modyfikacje dotyczą podwyżek w tabelach opłat i prowizji. Zarzuty UOKiK dotyczą tego, że banki, wprowadzając zmiany, nie informują klientów o podstawach prawnych i faktycznych takich działań. Urząd kwestionuje również to, że propozycje tych zmian są udostępniane tylko w wewnętrznym systemie e-bankowości, który nie spełnia obecnie cech trwałego nośnika.”

 

Z ustaleń UOKiK wynika, że mimo, iż te banki informowały klientów o podwyżkach, to nie wskazywały konkretnych podstaw prawnych umożliwiających im takie działanie ani okoliczności, które miały na nie wpływ. Ponadto, zdaniem UOKiK, banki niejednokrotnie przekazywały informacje klientom tylko za pomocą wewnętrznych systemów e-bankowości. Jak głosi komunikat:

„Zdaniem Urzędu, wewnętrzne systemy bankowości elektronicznej są całkowicie pod kontrolą banków, a zastosowana w nich technologia nie daje konsumentom gwarancji, że przedsiębiorcy nie zmienią treści udostępnionych tam dokumentów.”

 

Dlatego też UOKiK uważa, że wewnętrzne systemy e-bankowości nie mogą stanowić jedynego kanału do przesyłania konsumentom informacji o planowanych zmianach umów.

 

Jak dalej czytamy:

 

„Euro Bank, Bank Handlowy i Bank Ochrony Środowiska zobowiązały się do usunięcia negatywnych skutków kwestionowanych praktyk, w tym zrekompensowania klientom strat, które mogły z nich wynikać. Łączna suma tych rekompensat może wynieść nawet ok. 80 mln zł (…) Konsumenci, w zależności od banku, będą mogli np. za darmo korzystać z bankomatów, bezpłatnych powiadomień sms, dostaną zwrot nadpłat. O szczegółach poinformują klientów banki w osobnej korespondencji.”

 

Jesteście klientami tych banków? Zadbajcie, żeby tego typu rekompensaty i Was nie ominęły.